Rozdział IV
W drodze do domu, przypomniało jej się, że miała się spotkać z Leną, szybko napisała do Niej, że ma złamaną nogę i żeby ta przyszła do Niej. Lena od razu się zgodziła. Po półtorej godzinie Klara była w domu i chciała coś zjeść, bo była bardzo głodna, męczące było chodzenie w gipsie. Zjadła kanapki i poszła do siebie. Pół godziny później była u Niej już Lena.
- Hej, jak to się stało ? - spytała Lena
- Wychodziłam z kościoła, zagapiłam się i się poślizgnęłam- powiedziała Klara z uśmiechem,
- Hmm, coś mi ten uśmiech mówi, na co ty się tak zagapiłaś?
- Na takiego jednego chłopaka, który później niósł mnie do samochodu.
- No pięknie, zamiast uważać na chodniku to wolisz się oglądać za chłopakami ?
- Tak ! Hahaha - one zaczęły się śmiać, tak jak za dawnych czasów.
Było im dobrze w swoim towarzystwie, czuły się jakby nic między nimi nie zaszło, jakby nie było wcześniej żadnej kłótni. Gdy tak się śmiały, Klarze przypomniało się, że przecież ma numer tego chłopaka i chyba powinna mu napisać co z nią.
- No dawaj pisz do Niego :D - powiedziała Lena
*Cześć Dawid, to ja Klara, pamiętasz mnie jeszcze ? Chciałabym Ci jakoś się odwdzięczyć za to że mi tak pomogłeś. Tylko, że mam złamaną nogę i nie wiem jak ani kiedy to zrobię. * - napisała do Niego
*Hej Klara, jak bym mógł o Tobie zapomnieć, oj to nie fajnie, że masz złamaną nogę, może mógłbym Cię odwiedzić ? * - odpisał
*hmm, jasne, kiedy ? *
*A kiedy chcesz ? * - spytał Dawid
*Wpadnij do mnie dzisiaj, o 18, okej ? * - spytała
*Okej, podaj adres a będę u Ciebie *
*Szczęśliwa 13 *
* O nawet wiem gdzie to, to będę, do zobaczenia :) *
- No to do mnie wpadnie o 18 :) - powiedziała Do Leny
- Okej ta ja już idę, ogarnij się trochę, wiesz o co mi chodzi :) - odpowiedziała Lena
- Lena przestań to nie randka - odparłam
- Dobra, dobra, ja swoje wiem :) To idę paaa <3 Tęskniłam za Tobą :)
- Ja za Tobą też, paaa <3
Przytuliły się do siebie jak za dawnych lat i prawie zaczęły płakać, Lena trochę się ogarnęła i poszła do domu, a Klara czekała na Dawida.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz