środa, 27 lutego 2013

Opowiadanie 2.1


Rozdział I

Siedziała jak zwykle na gadu gadu i facebooku. Miała się spotkać dzisiaj ze swoim chłopakiem Krystianem.
Nie spieszyło jej się, miała czas. Zaczęła oglądać film Zielona Mila. Gdy się skończył dostrzegła to, że już jest po 16.
Szybko ubrała się we wcześniej przygotowany strój i ruszyła na spotkanie ze swoim ukochanym.
Spotkali się jak zwykle w swoim ulubiony miejscu, w parku na ławce na której zawsze siedzieli.
-Klara, ehh, nie wiem jak Ci to powiedzieć- powiedział Krystian.
-Hmm, wal prosto z mostu.
-Bo... bo musimy zerwać
-Co !? Dlaczego ? - wykrzyknęła.
-Przeprowadzam się do USA, jutro już jadę  Przepraszam Cię, że mówię Ci to dopiero teraz, ale chciałem być z Tobą jak najdłużej.
-Nie rób mi tego ;c- Klara zaczęła płakać
-Nie płacz kochanie wszystko będzie dobrze, poznasz kogoś innego wspanialszego i wszystko się jakoś ułoży, muszę już iść.- pożegnał się i poszedł.
"Jak on mógł jej coś takiego zrobić, nie mogę w to uwierzyć, byliśmy tacy szczęśliwi, a teraz już koniec, ja nie chce tego ;c " - pomyślała
Klara przez jakiś czas jeszcze siedziała na ławce i płakała, nie mogła znieść myśli, że to już koniec, że jego już tu nie będzie, że zostanie sama jak palec, bo przecież miała tylko jego.
Szybko ogarnęła się trochę, wytarła łzy i ruszyła do domu. Cały czas miała przed oczami Krystiana. Czy to na prawdę musiało się jej przytrafić;c Czy los musi być tak okrutny dla niej?
Gdy dotarła do domu, jej mama właśnie wychodziła, gdy zobaczyła ją w takim stanie przeraziła się.
-Córeczko co się stało- spytała
Klara zaczęła płakać. Nie wytrzymała i opowiedziała o tym wszystkim mamie.
- Klara tak czasami jest, że opuszcza nas ktoś kogo kochamy. Musisz się z tym pogodzić
- Mamo, ale ja go kocham!
- Córeczko wszystko będzie dobrze, jakoś to wszystko się ułoży, jego już nie ma, pogódź się z tym, i zacznij myśleć o sobie.
- Ty nic nie rozumiesz, ja tak nie mogę ja go kocham a on sobie od tak wyjeżdża, jak on tak może.
- Rozumiem Cię w twoim wieku przechodziłam przez podobną sytuację, tylko, że osobę która kochałam zmarła w wypadku, ale jakoś się z tym pogodziłam ty też musisz.- powiedziała mama Klary z łzami w oczach.
- Przepraszam Cię mamo, nie wiedziałam. - powiedziała Klara
- Nic się nie stało, może do niego idź i się pożegnaj, ale najpierw umyj twarz- powiedziała mama i ucałowała mnie w czoło, po czym wyszła z domu.
Szybko pobiegła do łazienki, umyłam twarz i zrobiłam od nowa lekki makijaż, nie zamierzała już płakać.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz