sobota, 4 maja 2013

Opowiadanie 2.6

Rozdział VI


Dawid przez dwa tygodnie do niej nie pisał, a ona też nie chciała się narzucać, niedługo mieli jej zdjąć gips, dziewczyna dziwnie się już w nim czuła, przez cały ten czas siedziała w domu, bo na dworze był śnieg i nie chciała zamoczyć gipsu, żeby później się nie rozwalił. Chciała już iść do szkoły. Codziennie widywała się z Leną, między nimi było już okej cieszyła się z tego powodu. W ciągu dnia Klara wydawała się wesoła, ale jak kładła się spać zaczynała myśleć o Nim, o Dawidzie nie dawało jej spokoju to, że on do niej nie pisze, postanowiła do Niego napisać.

*Hej, to ja Klara, pamiętasz mnie jeszcze ? *

*Hej, jaka Klara ? *

Dziewczynie zrobiło się smutno, po tym wszystkim on o Niej zapomniał? Nawet nie przypominał sobie kim jest dziewczyna która najpierw pomógł, a później całował. Łzy napłynęły jej do oczu.

*Nie ważne. * - odpisała

*No ej, przecież wiem kim jesteś, jakbym o Tobie mógł zapomnieć, żartowałem z tym :) * - przeczytała Klara z uśmiechem

*Czemu nie odzywałeś się przez taki czas ? *

* W sumie to myślałem, że po tym wszystkim już nie będziesz mnie lubić i wgl *

* Haha, przecież Cię dalej lubię :) *

* O to to fajnie, mogę Cię odwiedzić  *

* Okej, jasne, kiedy chcesz to wpadaj *

*Okej, będę na pewno *

Klara z uśmiechem na twarzy, poszła spać, i pierwszy raz od dłuższego czasu przyśniło jej się coś wspaniałego. Miała nadzieje, że wszystko się jakoś ułoży. Następnego dnia obudziło ją pukanie do drzwi, była to jej mama.
- Hej skarbie, jak się czujesz ? Pamiętaj, ze już za tydzień ściągają ci gips :)
- Dobrze się czuję, pamiętam, możliwe, że Dawid do mnie przyjdzie dzisiaj.
- Dawno go już tu nie było, cieszę się, że przyjdzie :)
- Ja też :)
- Chodź na śniadanie, zrobiłam Ci płatki :)
- Dziękuję, ubiorę się i idę :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz